Rozładowany telefon to problem znany każdemu podróżującemu. Czas spędzony w poczekalni turyści zwykle wykorzystują na odpisywanie na zaległe maile, telefoniczne rozmowy z bliskimi czy przeglądanie portali społecznościowych. W tym celu, na lotnisku zamontowano specjalne stacje energii, które są dostępne dla pasażerów w dobrze widocznych punktach na terenie hali odlotów. 

- Każda stacja wyposażona jest w cztery stanowiska do ładowania. Dwa z nich to stanowiska indukcyjne - bezprzewodowe, które umożliwiają doładowanie baterii bez konieczności wpinania przewodów. Wystarczy położyć telefon na specjalnej macie i poczekać, aż bateria osiągnie odpowiedni poziom. Osoby korzystające ze smartfonów znajdą również właściwe wtyczki do naładowania baterii w sposób tradycyjny – wylicza Bartłomiej Ślusarczyk, dyrektor Departamentu Marketingu w PGE Obrót.

Ładowanie indukcyjne to najnowsza technologia, która z sukcesem coraz częściej zastępuje tradycyjne rozwiązania.

- Bezprzewodowy proces ładowania telefonu jest bardzo prosty. Poprzez płytkę indukcyjną, która zamontowana jest w specjalnej macie przepływa prąd, generując tym samym pole elektromagnetyczne. To z kolei wyzwala napięcia w płytce zamontowanej w telefonie, wytwarzając energię niezbędną do uzupełnienia rozładowanej baterii – tłumaczy Bartłomiej Ślusarczyk.

Akcja na warszawskim lotnisku im. F Chopina to część kampanii PGE Polskiej Grupy Energetycznej pod hasłem „Zapewniamy energię”. Rocznie lotnisko im. F. Chopina w Warszawie obsługuje około 10,5 mln pasażerów.